I tak na marginesie - nowy członek rodziny ...
Nowy nabytek mojej żony, czyli właścicielki bloga - odziedziczony
Nowy nabytek mojej żony, czyli właścicielki bloga - odziedziczony
"Postępy" w cudzysłowiu bo mieliśmy nadzieję, że o tej porze to już będzie zakończone i przygotowane do zimowania. Niestety jest jak jest - ekipa ma takie podejście, że już najchętniej byśmy się z nimi pożegnali. Ale brak terminu w umowie - i tym się bronią. No i oczywiście że zdążą przed zimą - ale to już mniej prawdopodobne
Jak widać niestety jeszcze nawet folia nie dokończona, ale podobno to "chwila moment" . Już mnie nerwy takie biorą jak nie wiem. Mam nadzieję, że na etapie wykończeń będzie mniej problemowo....
Lukarna trochę wyglądu nabrała...
Dach prawie pokryty folią i wczoraj ekipa wieszała haki na rynny. Mam nadzieję że pogoda nie będzie kapryśna i w miarę szybko w końcu pojawi się skończony dach. Wszystko to zbyt długo trwa ,ale to wina naszych fachowców ,bo pracują tylko 3 dni w tygodniu. Okna ,rolety i bramę garażową mamy już zamówione . Miał być kolor złoty dąb ,ale po przeanalizowaniu stanęło jednak na orzechu. Wydaje nam się że bardziej będzie pasować całość do siebie . Co o tym myślicie ?
Witam po przerwie.
Jakoś tak czasem bywa, że nawet nie ma kiedy usiąść i coś na spokojnie napisać.
Tak przy okazji uzupełniam koszty bo jak się okazało ciągle jeszcze czegoś brakowało albo trzeba było coś ocieplić potrzebne przed położeniem dachówki no i tak powoli do przodu. Dzisiaj w końcu - po miesiącu pojawiła się dachówka na placu. Już miałem jechać po zwrot zaliczki a taką miałem z tym nerwówkę, że najchętniej bym kogoś udusił gołymi rękoma. Teraz tylko, żeby ekipa się sprężyła i w miarę szybko to zakończyła. Już się lekko zaskoczyli bo zapowiedziałem im, że nie ma takiej opcji, żeby cięli dachówkę na dachu. A akurat takie coś zauważyłem na ich poprzedniej budowie , gdzie inwestor chyba nie przywiązywał do tego zbytniej wagi. Miny mieli troszkę takie dziwne jak im to zapowiedziałem ale raczej wyjścia nie mają.
W końcu to jakby nie patrzeć inwestycja naszego życia.
Zdjęcia są sprzede ponad tygodnia - ale nie było kiedy ich zredukować troszkę i dołączyć. mAle coś mnie dziś natchnęło, więc dodaję
Taki kolorek nam wyszedł, jak na razie mi się podoba, zobaczę jak to będzie przy kompletnym dachu
Na tym zdjęciu widać akurat te miejsca gdzie dociepliłem przed położeniem dachówki, jak zauważyłem różnie to niektórzy robią. Jedni tak jak właśnie powyżej a inni po położeniu dachówki. Podejrzewam, że co ekipa to inne pomysły
Nasz komin też już skończony - kolor to dwa odcienie brązu, mam nadzieję, że na tle dachówki będzie ok. A dachówka to nibra w kolorze brązu angoba szlachetna
Mnie znowu nie ma ale jest główna inwestorka + Maleńki inwestorek i trzymają rękę na pulsie - czyli pilnują budowy.
Na razie jeszcze ciężko stwierdzić jak to wyjdzie bo to co mi się podobało troszkę odbiega od projektu - a mianowice nadbitka w celu wyeksponowania wieźby. Żona nie do końca podziela moje zdanie. ALe patrząc na to z drugiej strony - podbitkę w przyszłości zawsze można zrobić - w drugą stronę to już jest troszkę mniej realne i bardzo pracochłonne- ale nie niemożliwe
Więc na chwilę obecną wygląda to tak:
Komentarze